KOŁO PZW MYŚLENICE

Strona internetowa Koła Polskiego Związku Wędkarskiego Myślenice

News

Mistrzostwa Świata w wędkarstwie muchowym.

W dniach od 12.09 do 18.09 br. na Słowacji odbyły się Mistrzostwa Świata w wędkarstwie muchowym.

W zawodach wzięło udział 28 pięcioosobowych zespołów, co czyni je najmocniej obsadzonymi zawodami w historii tej dyscypliny. Polskę reprezentowała drużyna w składzie:

Trener – Andrzej Wnękowicz

Kierownik – Grzegorz Skurzyński

Zawodnicy – Adam Wnękowicz, Michał Greszta, Dariusz Ordzowiały, Dariusz Kręcigłowa, Mariusz Szlachetka oraz rezerwowy Dawid Kowalski.

Program zawodów przedstawiał się następująco:

12.09 – Rejestracja zawodników w bazie zawodów uroczyste otwarcie, potem odbywał się capitans meeting na którym były rozlosowane sektory w których będą łowili zawodnicy

13.09 – Pierwsza tura zawodów

14.09 – Druga tura zawodów

15.09 – Trzecia tura zawodów

16.09 – Czwarta tura zawodów

17.09 – Piąta tura zawodów, po której wieczorem odbyło się rozdanie medali oraz bankiet na zakończenie

zawodów.

Sektory znajdowały się na trzech rzekach tzn. dwa znajdowały się na rzece Vah. Jeden na Orawie oraz jeden na Hronie. Ostatni sektor znajdował się na jeziorze Dedinky gdzie łowienie odbywało się z łodzi a jedynymi rybami zaliczanymi do punktacji były pstrągi. Natomiast na rzekach punktowanymi rybami były pstrągi, lipienie i klenie długości powyżej 20 cm. Łowienie na sektorach rzecznych odbywało się w następujący sposób; tura trwała 3,5 godziny i była podzielona na dwie części. W pierwszej połowie zawodnik łowił na wylosowanym stanowisku po czym następowało pół godziny przerwy podczas której następowała zamiana stanowisk wędkarzem łowiącym na sąsiednim stanowisku. Przygotowania do zawodów zaczęliśmy już od kwietnia. Praktycznie w każdym tygodniu przynajmniej jeden dzień spędzaliśmy na rzekach Słowacji, dopracowując skuteczne metody połowu.

Wyjazd na zawody poprzedziliśmy treningiem na który cała kadra wyruszyła 07.09. Przez kilka dni trenowaliśmy na rzekach które były podobne do sektorów zawodów.

Każdy dzień miał podobny schemat. Pobudka 6.00 śniadanie, potem trener dzielił nas na dwie lub trzy ekipy i każda grupa trenowała na innych rzekach lub jeziorze, potem następowała rotacja między tymi sektorami. Około 21 powrót na kwaterę, kolacja, odprawa w której każdy omawiał sposób łowienia i najskuteczniejsze wzory much.

Treningi zakończyliśmy w poniedziałek 12.09 pozwoliły one na wypracowanie najskuteczniejszych metod połowów oraz wyselekcjonować muchy na poszczególne rzeki oraz jezioro. Na sektorach rzecznych większość łowionych ryb stanowiły lipienie. Po treningach wiedzieliśmy że będą to bardzo trudne fizycznie zawody ponieważ będzie trzeba łowić w każdej turze dużą ilość ryb. Wnioski z treningu wyglądały następująco; dominującymi rybami łowionymi na Hronie oraz Vahu będą lipienie, łowienie głównie na nimfę w pierwszych turach i żyłki 0.10. Natomiast w ostatnich turach z żyłkami trzeba będzie zejść do 0.08 oraz podwieszać do nimfy suchą muszkę. Na Hronie jako główną metodę połowu uznaliśmy nimfę oraz sucha muchę, najtrudniejsza wydawała się Orawa gdzie poza lipieniami trzeba było łowić również klenie. O jeziorze wiedzieliśmy że będzie bardzo loteryjne i trzeba będzie mieć trochę szczęścia żeby złowić rybę. Poniedziałkowe przedpołudnie spędziliśmy na przeprowadzce z naszej dotychczasowej kwatery na bazę zawodów. Po zameldowaniu się w hotelu mieliśmy trochę czasu na ostateczne przygotowanie zestawów przed pierwszą turą Mistrzostw która odbywała się następnego ranka. Popołudniu odbyło się losowanie sektorów. Okazało się że trafiłem do grupy A. Pierwszą turę miałem na Orawie, druga to dolny Vah, potem górny Vah, Hron i na końcu jezioro. Pierwszy raz zawody tej rangi odbyły się w formule która pozwalała na rozegranie tylko jednej tury dziennie. Niestety problemy zdrowotne dopadły Darka Kręcigłowę i konieczna okazała się zmiana na zawodnika rezerwowego. Przejdźmy jednak do samych zawodów.

13.09 – Pobudka o 4:30, śniadanie i o godz. 6:00 siedzę już w autobusie który zawozi mnie na rzekę, podczas jazdy sędzia sektorowy otwiera kopertę z wylosowanymi dla poszczególnych zawodników numerami stanowisk. Mi przypada stanowisko nr 19 . Autobus dowozi mnie na miejsce około godziny 7:00. Szkot wylosował stanowisko nr 20 i to z nim po połowie tury zamieniam się stanowiskiem. Następnie mój sędzia stanowiskowy prowadzi mnie na miejsce. Jest godz. 7 30 a więc do rozpoczęcia tury pozostaje mi 2 godziny, mam więc czas na spokojne zmontowanie wędek oraz oglądnięcie stanowiska. Godz. 9 30 sędzia daje znak do rozpoczęcia tury. Podczas pierwszej części tury łowię 5 ryb. Zawodnik ze Szkocji kończy z 9 rybami. Po zmianie stanowiska doławiam 17 lipieni . Mój łączny wynik to 26 ryb co ostatecznie daje mi 10 miejsce w sektorze. Zawodnik ze Szkocji kończy turę z 9 rybami. Reszta chłopaków również połowiła bardzo dobrze i po pierwszej turze zajmujemy 4 miejsce w klasyfikacji drużynowej. Po powrocie do hotelu mamy czas na spokojne przygotowanie się do jutrzejszej drugiej tury zawodów.

14.09 – Schemat jak poprzedniego dnia wczesna pobudka śniadanie i wyjazd na kolejny sektor, jadę na dolny Vah. Stanowisko wygląda bardzo ładnie góra to szybkie płytkie prądy, natomiast dół to spokojna płytka płań. W pierwsze połowie tury łowię na stanowisku nr 10. Łowienie zaczynam od końca stanowiska idąc konsekwentnie pod prąd metodą metodą nimfową, łowię łącznie 6 lipieni . Zawodnik z stanowiska nr 9 reprezentant Słowenii łowi 9 ryb. Po zmianie stanowisk doławiam jeszcze 20 lipieni natomiast mój konkurent ze stanowiska nie doławia już nic. Turę kończę z 26 rybami które dają mi 3 miejsce w sektorze. Po tej turze spadamy na piąte miejsce w klasyfikacji drużynowej.

14.09 – Znów pobudka o 4:30 śniadanie, podróż autobusem i około 8 jestem już na stanowisku na górnym Vahu, montuje dwie wędki do nimfy oraz jedną do suchej muchy. Dzisiaj stanowiskami zamieniam się z Szwedem. W pierwszej połowie przed zmianą stanowisk łowię 8 ryb natomiast zawodnik ze Szwecji 4. Po zmianie stanowisk doławiam 18 ryb co daje mi łączny wynik 26 lipieni które dają mi 3 miejsce w sektorze, zawodnik ze Szwecji kończy z 12 rybami, wszystkie ryby złowiłem na nimfę. Po tej turze awansuje na 8 pozycję w klasyfikacji indywidualnej natomiast drużynowo utrzymujemy 5 miejsce.

15.09 – Dzisiaj łowie na Hronie, na stanowisku melduje się około godz. 7:00 więc mam sporo czasu na ustalenie taktyki oraz przygotowanie wędek okazuje się że dzisiaj losuję nr 15 więc po połowie tury zamieniam się z reprezentantem Nowej Zelandii który wylosował nr. 16. O godz. 9:00 sędzia daje znak o rozpoczęciu łowienia. Przez pierwsze 1,5 godziny łowię tylko 13 ryb, natomiast zawodnik z 16 stanowiska ma 24 ryby. Postanawiam więc zmienić trochę styl łowienia, zamieniam przypon na cieńszy oraz zawiązuje mniejsze, lżejsze muszki. Taktyka okazuje się skuteczna i na drugim stanowisku doławiam 33 ryby. Turę kończę z 46 lipieniami które pozwalają mi zdecydowanie wygrać sektor. Po tej turze awansuję na 5 miejsce w klasyfikacji indywidualnej natomiast drużynowo nadal utrzymujemy również 5 miejsce.

16.09 – Ostatnia tura zmagań mi przypada łowienie na jeziorze , na łódce będę łowił z zawodnikiem z Bośni i Hercegowiny. Niestety przez cztery godziny nie udaje mi się złowić żadnej punktowanej ryby.

W klasyfikacji indywidualnej spadam na 22 miejsce natomiast drużynowo utrzymujemy 5 miejsce. Zawody wygrywa reprezentacja Francji, drugie miejsce Czesi, trzecie Hiszpania czwarte Włosi i my kończymy na piątym miejscu.

Wynik uważam za przyzwoity zważywszy na to że w zawodach startowała rekordowa liczba 28 zespołów.